Brak mi odpowiedzi na złe rzeczy w Kościele. Na dobrostan kapłanów, na miraże z polityką, na anty-świadectwa, na mowę wykluczenia i nienawiści, na szereg wyświadczonych przykrości. Natomiast wiem, że kopanie w tym bagienku nie jest dobre. Bo Kościół trzeba kochać, po prostu.