Benigni napisał scenariusz do owego filmu. Również go wyreżyserował. Zagrał w końcu główną rolę w nim. Sam film zebrał 3 Oscary, a w tym jeden dla najlepszego aktora pierwszoplanowego i znów pojawia się tutaj Roberto Benigni.

Jeden człowiek

Sprawdziłem film na portalu. Obejrzało go, a przynajmniej zaznaczyło ten fakt 11 znajomych spośród 46. To mniej więcej o połowę mniej niż przy Nietykalnych. Ten drugi plasuje się na 2 miejscu w TOP500, a „Życie jest piękne” zajmuje 129 miejsce. Ludzie są raczej zgodni co do tego, że to wyjątkowo dobry film. Jeden człowiek go napisał, wyreżyserował i zagrał w nim główną rolę. Zaskoczyłem się tym ostatnim faktem. Mówię o tym dla ciekawostki. Poza tym przyznaję, że konsekwentnie ignorowałem przez większość dotychczasowego oglądania obsadę filmu i wszelkie grono ludzi pracujących przy nim. Chyba dlatego zdziwiłem się tak częstym nazwiskiem Benigni’ego przy opisie filmu.

Alternatywny świat

Film opowiada historię żydowskiej rodziny zmieniającą się wraz z nadciągającą drugą wojną światową. Opowieść rozpoczyna się zatem jeszcze przed szykanowaniem Żydów. Rodzina Orefice składa się z Guido (ojca), Dory (matki) i ich małego synka (Giosué). Fabuła koncentruje się zasadniczo na relacji ojca i syna. Guido chroni swoje dziecko przed potworną rzeczywistością budując mu alternatywny świat. Bawi się po prostu z synem udając, że wszystko co się dzieje jest na niby. Główne napięcie wytwarza się gdy rodzina trafia do obozu pracy.

Życie jest piękne

Nie aspiruję nawet do tego, aby w jakiś fajny sposób oddać tę filmową opowieść. Ten film jest po prostu wart obejrzenia. Mimo dramatu bijącego nienawiścią z tła opowieść Benigni’ego bawi niezwykłym humorem. Nie wiem na ile oddaje to rzeczywistość. Niemniej myślę, że taka historia jest potrzebna, bo zwraca naszą uwagę na najważniejsze wartości. Życie jest piękne broni swój tytuł. Pokazuje bowiem że gdy życie bywa tragiczne przez jednych, to przez drugich potrafi być piękne.